Ferie spędzamy w domu ponieważ dopadły nas choroby. Hania i Oliwer nie mają czasu na nudę nawet w domowym zaciszu. Wciąż wycinają, przyklejają, rysują, kreują. Ostatnio zrobili nawet teatrzyk kukiełkowy, którego fragmenty mogliście zobaczyć na naszym instatory. Tyle aktywności jest zasługą wyjątkowej książki. Wiele godzin twórczej i kreatywnej zabawy, a tylko jedna książka! Poznajcie „Ale stroje!” z mojej ulubionej serii Art Egmont.

 

„Ale stroje!”

Na kartach książki „Ale stroje!” znajdziecie dwie postacie, mnóstwo ubrań i naklejek. To wszystko wystarczy do wielu godzin kreatywnej zabawy! Postacie można odrysować i stworzyć wiele papierowych ludzików. Każdy z nich może mieć inny kolor włosów i wyraz twarzy.  Dzięki naklejkom możecie dodać im różne ozdoby włosów lub biżuterie. I najważniejsze- możecie je ubrać jak tylko chcecie! W książce znajdują się różne ubrania. Wszystkie elementy są dwustronne. Ludziki możecie ubrać w proponowane zestawy lub je miksować, a nawet zaprojektować własne. Wszystko zależy od wyobraźni i inwencji twórczej.

Nasza ocena

Dzięki tej książce, moje dzieci świetnie się bawią, a ja razem z nimi. Projektowanie na prawdę odpręża i wciąga 🙂 Podoba mi się to, że postacie można przebierać. Ubrania zakładamy za pomocą zaginanych skrzydełek. Zarówno ludziki jak i elementy garderoby są wielokrotnego użytku. Hania i Oliwer bawią się tymi ludzikami, a nawet robią teatrzyki. Ta książka okazała się prawdziwym lekarstwem na nudę! Bardzo się cieszę, że mamy ją w domu, akurat teraz kiedy moje dzieci się rozchorowały i spędzamy czas w domu.

 

„Ale stroje!” to książka, dzięki której dzieci ćwiczą zdolności manualne, koordynacje. precyzje, cierpliwość oraz rozwijają kreatywność. Możliwości zabawy i kreowania stroi jest mnóstwo. W zasadzie ogranicza nas tylko wyobraźnia 😉

 

Książka „Ale stroje!” trafia na listę naszych ulubieńców! Znajdziecie ją TUTAJ 

Znacie serie ART Egmont? My uwielbiamy pozycje z tej serii np. „Zadziwiające życie” , „Baśnie dla młodszych i starszych”.