Z okazji pierwszego dnia jesieni prezentuje moją przedszkolną listę obecności.
Przygotowałam drzewo i liście. Na listkach napisałam imiona dzieci z mojej grupy. Po śniadanku, zamiast tradycyjnego sprawdzania obecności, siadamy sobie w kółeczku, w środku kładę drzewo, a pod nim liście. Po kolei każde dziecko wyszukuje wśród liści ten swój, musi poznać swoje imię. Następnie kładzie go na drzewo. Obecne dzieci w przedszkolu mają listki na drzewie, a nieobecne zostają pod drzewem. Moim przedszkolakom bardzo spodobała się ta forma sprawdzania obecności, a mnie cieszy, że uczą się zapisu swojego imienia.