Dołączyliśmy do 3 edycji projektu Dziecko na warsztat. Pierwszy temat był dowolny. Dziś przedstawiam naszą realizacje. Pierwszy warsztat moich dzieci będzie o pięknych zwierzętach, jakimi są konie.

W celu pogłębienia wiedzy na temat koni, zobaczenia ich i dotknięcia nasz warsztat rozpoczęliśmy od wizyty w stadninie. Była to dla nas wspaniała wycieczka. Właściciel stadniny opowiedział nam o pielęgnacji koni, ich maści, pokazał stajnie, wybieg, karuzele. Widzieliśmy trening koni sportowych. Hania jechała konno oraz bryczką. Oliwierek również odwiedził stadninie. Zaciekawiony obserwował wszystko i miał okazję, pogłaskać konika. Kiedyś również mieliśmy przyjemność jechać wozem. Uważam, że poprzez doświadczenie człowiek najwięcej się uczy. Tak też było tym razem gdy dzieci mogły zobaczyć na własne oczy konie i wiedzę o nich czerpać z przygody jaką przeżyły w stadninie.

Przyroda okazała się najlepszą nauczycielką. W domu, Hania w zabawie odzwierciedla wiedzę, którą posiada na temat koni. Bardzo lubi się bawić swoimi konikami. Oliwierek również podbiera siostrze zabawki 😀 Specjalnie dla naszych warsztatów pożyczyłam z przedszkola konika na biegunach. Tym sposobem Oli jeszcze bardziej poznaje koniki i wspaniale się bawi.

Ostatni etap naszego warsztatu to twórczość.
Pierwsza praca plastyczna to podkowy.
Opowiedziałam Hani, że podkowa to symbol szczęścia . Wycięłam z kolorowego brystolu dwie podkowy. Zadaniem dzieci było zrobienie  stempli paluszkiem umoczonym w farbie. Hania oczywiście miała swoją wizje i zamiast stempli, malowała paluszkiem kółeczka. Takie podkowy można powiesić w pokoju dziecka „na szczęście” lub przykleić do kartki i podarować komuś bliskiemu.  Praca jest bardzo prosta, ale miała taka być ponieważ Oliś ma dopiero 11 miesięcy.

Kolejna nasza twórczość to koń na patyku. Ze złożonego na pół kartonu wycięłam kształt głowy konia, markerem  narysowałam oczy,uszy itd. Ponacinałam pasek bibuły i za pomocą taśmy przykleiłam pomiędzy dwa szablony głowy konia. Na koniec przykleiłam patyk i taśmą dwustronną skleiłam oba szablony. Efekt widać na zdjęciach. Dzieci była bardzo zadowolone gdy zobaczyły nową zabawkę własnej produkcji. „Wio koniku” do zabawy

Nam ten warsztat bardzo się podobał. Dzieci miały okazje poznać bliżej świat koni, poznać zakamarki stadniny. Czas spędzony na łonie natury w otoczeniu koni, okazał się dla nas wyjątkowo miły i pełen niezapomnianych wrażeń. Kontakt z końmi dostarczył moim dzieciom pozytywnych doświadczeń ruchowych i sensorycznych. Uważam, że Hania i Oliwier musieli znaleźć w sobie dużo odwagi by zbliżyć się do konia, dotknąć go, usiąść w siodle i jechać konno. Co do  zabaw w domu, to nie skończą się one tylko na tym warsztacie. Hania i Oli tak polubili koniki, że bawią się nimi często i zapewne jeszcze będą.
  A Wam spodobał się pierwszy temat naszych warsztatów?
Ja jestem bardzo ciekawa innych tematów, które powstały na blogach w ramach projektu. Jeśli Wy również to klikajcie w banery w mapie poniżej.

Dziecko na warsztat